Thursday, 27 December 2012

SRI LANKAN BUTTERNUT SQUASH CURRY

Moving out took so much of my time. I thought I would do that quickly and have some free time to do things which I love... Unfortunately, it did not happen! However, I have this time now and I can do whatever I want. 
But first I will continue writing my blog as it has been a while since last post. 

About a month ago I took part in preparing lunch for participants of Oxfam event. One of my friends (she comes from Sri Lanka) prepared dish which I felt in love with after first bite. While I am still waiting for her recipe, I have created something very similar to her coconut flavoured dish. 




SRI LANKAN BUTTERNUT SQUASH CURRY with BROWN RICE



INGREDIENTS:

  • 1 butternut squash
  • 1 onion
  • olive oil
  • small handful of mustard seeds
  • 1 clove garlic
  • few curry leaves (fresh or dried)
  • salt
  • 1 tsp coriander powder
  • 1 tsp ground nutmeg
  • 1 tsp turmeric
  • 1 tsp ground cumin
  • 1 & 1/2 cup of vegetable stock
  • 1/4 can coconut milk
  • portion of brown rice


METHOD:

Peel, take out seeds and cut butternut squash into chunks. Peel and slice onion. Heat olive oil in saucepan and after while sprinkle mustard seeds. When they start spatter, oil is hot enough to cook. Add onion and cook gently on medium-low heat until lightly soft. Add all spices and cook for another minute. Then add butternut squash and cover all ingredients with vegetable stock (not too much as ingredients should not be swimming in liquid). Simmer on medium-low heat until squash is tender. At the end add coconut milk and simmer everything for further minute.
Serve with cooked brown rice.



* You can add some chilli powder if you like spicy food.
* You can serve this curry with egg fried rice too.


·······························································

in Polish

Przeprowadzka,  a właściwie tylko wyprowadzka, pochłonęła mnie całkowicie. Wydawało mi się, ze szybko to załatwię i będę mieć dużo wolnego czasu żeby robić to co kocham... Niestety!
Za to teraz mam już ten czas i robię to co tylko zechcę. Jednak najpierw nadrobię zaległości blogowe.

Już jakiś czas temu brałam udział w przygotowaniu poczęstunku dla uczestników wydarzenia zorganizowanego przez organizację Oxfam. Tak jak zazwyczaj, przygotowałam deser - nie o tym jednak chciałam pisać.
Jedna z moich znajomych (pochodzi ze Sri Lanki) zrobiła coś w czym po prostu zakochałam się "od pierwszego kęsa". Nadal czekam na jej przepis. A w między czasie stworzyłam coś na podobieństwo tego wspaniałego i prostego dania o kokosowej nucie.





DYNIOWE CURRY z BRĄZOWYM RYŻEM

SKŁADNIKI:

  • 1 dynia piżmowa
  • 1 cebula
  • oliwa z oliwek
  • mała garść ziarn musztardy
  • 1 ząbek czosnku
  • kilka liści curry (świeżych lub suszonych)
  • sól
  • 1 łyżeczka proszku z kolendry
  • 1 łyżeczka gałki muszkatołowej
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 1 łyżeczka sproszkowanego kminku
  • nie więcej jak półtorej szklanki bulionu warzywnego
  • 1/4 puszki mleka kokosowego
  • porcja brązowego ryżu


WYKONANIE:

Obrać dynię, usunąć pestki i pokroić na kawałki. Obrać i pokroić cebulę. Rozgrzać oliwę w rondlu i po chwili wrzucić ziarna musztardy. Kiedy zaczną rozpryskiwać, oliwa jest rozgrzana do odpowiedniej temperatury. Dodać cebulę i dusić na małym ogniu aż się zeszkli. Dodać wszystkie przyprawy i dusić przez kolejną minutę. Następnie dodać kawałki dyni, zalać bulionem tak żeby ledwo zakryć wszystkie składniki (nie powinny pływać w wywarze). Dusić na średnim ogniu aż dynia zmięknie. Na końcu dodać mleko kokosowe, wymieszać i zostawić na ogniu przez kolejną minutę.
Podawać z ugotowanym brązowym ryżem.



 * Jeżeli ktoś lubi ostre potrawy można dodać ostrej papryki.
 * Można również serwować z ryżem usmażonym z jajkiem.